Sesja ślubna nad Bałtykiem i pranie sukni ślubnej
Tego ranka Izabella, zwana przez najbliższych Bellą, obudziła się z uczuciem szczęścia, ale także lekkiego niepokoju. Od dwóch dni bowiem była żoną Sebastiana i to wprawiało ją w tak fantastyczny nastrój. Skąd jednak ten niepokój? Otóż brat Sebastiana, genialny fotograf, w ramach prezentu ślubnego zaoferował świeżo upieczonym małżonkom sesję ślubną w wybranym przez nich miejscu. Bella przetarła oczy i uzmysłowiła sobie, że jej zmartwienie jest właśnie związane z tą sesją i praniem sukni ślubnej. Co prawda, jej kreacja miała tylko kilka niewielkich zabrudzeń, ale i tak należało ją odświeżyć przed zdjęciami, zwłaszcza, że sesja miała się odbyć za dwa tygodnie nad ich ukochanym Bałtykiem, nad którym poznali się kilka lat temu. Sebastian wszedł do sypialni i od razu zauważył, że jego piękna żona czymś się gryzie. Kiedy Bella wyjawiła mu powód swojego zmartwienia, mężczyzna najpierw mocno ją przytulił, a potem zaproponował, że zaniesie jej suknię ślubną do pralni Perfect Clean, tej sa...