Morska kąpiel torebki
Jagoda wyjeżdżała na Kretę. Na ten wyjazd pożyczyła od siostry zieloną zamszową torebkę wyszywaną w żółte kwiaty. Jagoda solennie obiecała, że torebka wróci w niezmienionym stanie. Nadszedł dzień, gdy pożegnała się z siostrą i z zamszową torebką na ramieniu wsiadła do samolotu. Kreta urzekła ją od pierwszego wejrzenia. Kwiaty, owoce, ludzie, białe plaże no i ciepłe morze sprawiły, że czuła się tam jak w raju. Niestety, do czasu. Leżała właśnie na plaży i rozmawiała z bardzo przystojnym Grekiem, więc nie zauważyła, jak mały chłopiec chwycił jej, nie jej, torebkę i wrzucił do morza. Wyłowiona chwilę później przez mamę chłopca torebka, nie przedstawiała sobą dobrego widoku. Mówiąc szczerze wyglądała jak mokry, brudny szaro-zielono-brązowy flak. Po wyschnięciu torebka zrobiła się za to biała. Pokrywała ją zaschnięta sól. Po wypłukaniu znów była ciemnym workiem o nieokreślonym kolorze, a po osuszeniu na słońcu okazała się jeszcze bardziej wyblakła. Jagoda nie wiedziała co robić. Wiedzia...