Morska kąpiel torebki

Jagoda wyjeżdżała na Kretę. Na ten wyjazd pożyczyła od siostry zieloną zamszową torebkę wyszywaną w żółte kwiaty. Jagoda solennie obiecała, że torebka wróci w niezmienionym stanie. Nadszedł dzień, gdy pożegnała się z siostrą i z zamszową torebką na ramieniu wsiadła do samolotu. Kreta urzekła ją od pierwszego wejrzenia. Kwiaty, owoce, ludzie, białe plaże no i ciepłe morze sprawiły, że czuła się tam jak w raju. Niestety, do czasu.

Leżała właśnie na plaży i rozmawiała z bardzo przystojnym Grekiem, więc nie zauważyła, jak mały chłopiec chwycił jej, nie jej, torebkę i wrzucił do morza. Wyłowiona chwilę później przez mamę chłopca torebka, nie przedstawiała sobą dobrego widoku. Mówiąc szczerze wyglądała jak mokry, brudny szaro-zielono-brązowy flak. Po wyschnięciu torebka zrobiła się za to biała. Pokrywała ją zaschnięta sól. Po wypłukaniu znów była ciemnym workiem o nieokreślonym kolorze, a po osuszeniu na słońcu okazała się jeszcze bardziej wyblakła. Jagoda nie wiedziała co robić. Wiedziała, że nie znajdzie takiej torebki ani na Krecie, ani w Polsce. Cóż było robić. Schowała zamszową torebkę do walizki, a do kraju wróciła z zupełnie inną torebką na ramieniu. W domu zaczęła szukać informacji na temat farbowania zamszowych torebek. W oko jej wpadła oferta Perfect Clean. Owa sieć pralni oferowała czyszczenie i farbowanie zamszowych torebek. Nie namyślając się, Jagoda wsiadła do samochodu i zawiozła torebkę do jednej z pralni Perfect Clean.

Po dziesięciu dniach torebka zamszowa była znowu zielona w żółte kwiaty, a siostra Jagody, która wróciła następnego dnia do domu, zupełnie się nie domyślała jej kąpieli w Morzu Śródziemnym.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prasowanie lnianej koszuli

Pranie firan. Jak prać firany w pralce?

Karta Extraprofit, czyli pragmatyczny prezent na Dzień Chłopaka