Krochmalenie bawełnianej koszuli
Marian lubił nosić koszule. Nie odpowiadały mu bluzy zakładane przez głowę. Lubił mieć koszulę zapinaną na guziki z mankietami również na guziki, a jeszcze lepiej spinkami, zapinane. Praniem w domu zajmowała się żona Mariana, Wanda. Nie lubiła ona prasować koszul, oj nie, a kiedy Marian wspomniał coś o wykrochmaleniu jego bawełnianych koszul, żona się zbuntowała i powiedziała, że proszę bardzo, ale ona tego robić nie będzie. Rad nierad począł Marian szukać pralni, która mu bawełniane koszule wypierze, wykrochmali i wyprasuje. Wybór padł na pralnię Perfect Clean. Opinie klientów były dobre, a że znajdowała się blisko domu Mariana, zyskała natychmiastową aprobatę. Zapakował Marian swoje bawełniane koszule do torby i zaniósł do pralni Perfect Clean prosząc o ich wypranie, wykrochmalenie i wyprasowanie. Sympatyczny pan, który odbierał od Mariana zamówienie, powiedział, że koszule będą wyprane, wykrochmalone i wyprasowane za mniej więcej tydzień.
Osiem dni później Marian poszedł odebrać swoje wykrochmalone koszule bawełniane. Bardzo mu się one spodobały. Stały się sztywniejsze, jakby śliskie, bardziej odporne na zagięcia i zabrudzenia. Marian postanowił oddawać swoje bawełniane koszule do prania, krochmalenia i prasowania tylko do pralni Perfect Clean.
Komentarze
Prześlij komentarz