Pranie jedwabnej sukni ślubnej
Marcin, w niedalekiej przyszłości pan młody, z czcią wyjmował ze starego drewnianego kufra suknię ślubną swojej prababci. Suknia była piękna, jedwabna, cała w koronkach i prawdziwych perłach. O zgrozo Marcin zauważył na niej mocno zaschnięte, wyblakło brązowe plamy. Rozpaczał właśnie nad tym faktem, gdy do jego pokoju weszła jego mama. Zobaczywszy co się stało, od razu zadzwoniła do gdańskiej filii Perfect Clean. Suknia była z jedwabiu, więc konieczne było pranie chemiczne. Sieć pralni Perfect Clean miała je w ofercie. Suknię ślubną, w specjalnym pokrowcu, zawiózł do pralni Marcin osobiście. Do pracownicy odbierającej suknię ślubną do czyszczenia powiedział, że ta suknia musi zostać wyczyszczona, bo innej nie ma, a za trzy tygodnie jest ślub. Miła pani się uśmiechnęła i powiedziała, że pranie nie powinno trwać dłużej niż dziesięć dni. Wyjaśniła, że suknie ślubne są zwykle poddawane praniu wodnemu w specjalnych delikatnych środkach, ale, jako że przywiózł jedwabną suknię ślubną do prania, musi być zastosowane suche pranie chemiczne. Marcina w sumie mało obchodziło, jak będzie prana suknia ślubna jego prababci, a wkrótce jego żony. Chciał tylko, żeby była wyprana na czas.
Po dziesięciu dniach Marcin odebrał wypraną suknię ślubną. Nie było na niej śladu po zaschłej plamie. Była doskonale wypraną suknią ślubną i do tego ładnie pachniała.
Komentarze
Prześlij komentarz