Pranie odzieży sportowej
Majka chodziła trzy razy w tygodniu na siłownię. Pracowała nad mięśniami brzucha, grzbietu i nóg. Inaczej jednak niż jej koleżanki, które wraz z nią chodziły poćwiczyć, lubiła przewiewną, luźną odzież sportową. Koleżanki wybierały obcisłe dresy, a ona trzymała się luźnych koszulek i krótkich spodenek. Inaczej też niż koleżanki do prania swojej odzieży sportowej wolała oddać ją do pralni, niż prać w domu w pralce lub ręcznie. Miała swoją ulubioną pralnię i była nią pralnia Perfect Clean. Jej odzież sportowa prana w Perfect Clean wracała do niej czysta, pachnąca i prezentowała się bardzo dobrze.
Pewnego dnia Majka zaraz po wyjściu z siłowni kupiła lody w pobliskiej lodziarni. Pech chciał, że na jej koszulkę spadło kilka kropel szybko rozpuszczającego się jagodowego przysmaku. Majka nie wpadła w panikę, tylko od razu zadzwoniła do olsztyńskiej filii Perfect Clean, czy może dzisiaj przywieść odzież sportową do prania i kiedy owa będzie do odbioru. Dowiedziała się, że w związku z tym, że są wakacje, zamówień jest dużo mniej i że już za trzy, może cztery dni będzie mogła odebrać wypraną odzież sportową. Majka bardzo się ucieszyła i z miejsca pojechała do Perfect Clean.
Cztery dni później mogła cieszyć się idealnie wypraną odzieżą sportową i znów udać się na siłownie. Jej odzież sportowa była cudownie czysta, tak samo luźna, bez śladów skurczenia się w za wysokiej temperaturze. Pracownicy pralni Perfect Clean bardzo dobrze wiedzieli jak prać odzież sportową i przykładali się do swojej pracy.
Komentarze
Prześlij komentarz