Pranie zasłon z aksamitu

Anna była dyrektorem wrocławskiego oddziału jednego z lepiej prosperujących banków w Polsce. Stanowisko, które dzierżyła, zobowiązywało ją do gustownego wyglądu jej samej, ale także jej gabinetu. To do niej przychodzili najbogatsi klienci banku chcąc ustalić najniższe oprocentowanie kredytu albo najwyższe lokaty. Dlatego w gabinecie Anny stało duże mahoniowe biurko, a przy nim dwa głębokie fotele obite aksamitem, a w oknach wisiały aksamitne zasłony. Któregoś dnia do gabinetu Anny wpadł gołąb. Anna próbowała go złapać i wypuścić za okno, ale gołąb był bardzo przestraszony i zupełnie nie chciał współpracować. Dopiero zawołany wicedyrektor poradził sobie z kłopotliwym gościem. Niestety, okazało się, że na aksamitnych zasłonach zostały niezbite ślady obecności gołębia. Sekretarka Anny natychmiast przetarła plamy zmoczoną w wodzie szczotką. Plamy jednak nie udało się usunąć, trzeba więc było aksamitne zasłony wyprać. Anna kazała więc aksamitne zasłony zdjąć i oddać do wyprania do zaufanej od lat pralni Perfect Clean. Wiedziała, że kto, jak kto, ale Perfect Clean na pewno poradzi sobie z wypraniem zasłon aksamitnych tak, żeby po plamach nie został ślad, a drogocenny aksamit nie został uszkodzony.

Na dwanaście dni gabinet pani dyrektor został pozbawiony aksamitnych zasłon. Annie było dziwnie pracować, gdy miała na oknach tylko firanki. Słońce zaglądało szczodrze i cały gabinet był oświetlony tak mocno, jak nigdy dotąd. Trzynastego dnia po oddaniu zasłon z aksamitu do prania w pralni Perfect Clean, Anna dostała wiadomość, że są one do odbioru. Od razu wsiadła do samochodu i pojechała odebrać wyprane zasłony z aksamitu. Zaraz też razem z sekretarką powiesiły zasłony w oknach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prasowanie lnianej koszuli

Pranie firan. Jak prać firany w pralce?

Karta Extraprofit, czyli pragmatyczny prezent na Dzień Chłopaka