Poprawki krawieckie spodni
Mateusz był bardzo wysokim mężczyzną. Mierzył ponad dwa metry. Był przy tym bardzo szczupły. Dlatego kupienie spodni, które byłyby jednocześnie wystarczająco długie i wąskie w pasie graniczyło z cudem, a właściwie cudem było. Dlatego zawsze, kiedy kupował spodnie, wiedział, że trzeba je będzie poddać krawieckim poprawkom. Teraz stał przed lustrem w przymierzalni w cudownych, czarnych, jak skrzydła nietoperza, sztruksowych spodniach. Spodnie przytrzymywał oczywiście paskiem, więc wiadome było, że pójdą do poprawek krawieckich. Mateusz od lat wszystkie zakupione spodnie oddawał do poprawek krawieckich w Perfect Clean. Perfect Clean była tą z wielu sieci pralni, której naprawdę ufał. Nigdy pralnia Perfect Clean go nie zawiodła. Spodnie zawsze wychodziły spod rąk jej pracowników, jak nowe, nie nosiły najmniejszych choćby śladów czynionych poprawek. A do tego ceny usług nie były tak wysokie, jak w innych sieciach pralni. Zapłaciwszy za spodnie i zapakowawszy je do torby, Mateusz wyruszył od razu do olsztyńskiej filii Perfect Clean. Tam, ponownie stanął przed lustrem, a wykwalifikowany krawiec zaznaczał szpilkami o ile zwężyć trzeba cudowne spodnie.
Dziesięć dni później Mateusz jechał odebrać swoje czarne spodnie po poprawkach krawieckich. Jak za każdym poprzednim razem był z owych krawieckich poprawek bardzo zadowolony i z dumą następnego dnia przyszedł w nowych spodniach do pracy.
Komentarze
Prześlij komentarz