Pranie marynarki

Mariusz wpatrywał się ze stuporem w plamie po czerwonym winie na jego eleganckiej, dyrektorskiej marynarce. Marynarkę tę, razem z całym garniturem, kupił rok temu, kiedy zdecydował się założyć firmę. Uważał, że będąc właścicielem i dyrektorem przedsięwzięcia trzeba się dobrze prezentować. Na garnitur wydał niemałe pieniądze, a teraz na jego marynarce z tafty jedwabnej widniała brzydka czerwona plama. Mariusz nie miał pojęcia, co zrobić w takiej sytuacji. Plątały mu się po głowie słowa: pralnia, sól, bibuła, ale nie umiał ich połączyć w jedno. Ze stuporu wyrwała Mariusza jego sekretarka mówiąc, że marynarkę trzeba oddać do pralni i to najlepiej już, natychmiast, w tej chwili, póki plama nie zaschła. Sekretarka też poradziła swojemu przełożonemu pralnię Perfect Clean. Mówiła, że korzysta z usług tej pralni już długie lata i skoro umieją prać jedwabne sukienki to i jedwabną marynarkę będą potrafili wyprać. Mariusz zdjął zatem ubrudzoną jedwabną marynarkę, zapakował w specjalny pokrowiec i zawiózł do pralni Perfect Clean. Oddając marynarkę w ręce pracowników pralni miał wrażenie, jakby oddawał własne dziecko pod opiekę kompletnie nieznajomej niani, ale pracownik odbierający od niego jedwabną marynarkę do wyprania zapewniał, że marynarka będzie jak nowa.

Dziesięć dni później Mariusz z wielką obawą jechał do Perfect Clean odebrać swoją wypraną jedwabną marynarkę. Starał się ufać sekretarce, która się nigdy na tej pralni nie zawiodła. Wchodząc do olsztyńskiej siedziby Perfect Clean zauważył, że drżą mu ręce. Sympatyczna pani uśmiechnęła się do niego, gdy podawał numerek do odbioru wypranej jedwabnej marynarki, po czym przyniosła mu wypraną jedwabną marynarkę. Na marynarce nie było śladu po winnej plamie. Jedwabna marynarka Mariusza była doskonale wyprana, wspaniale trzymała fason i rozmiar. Słowem, była jak nowa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prasowanie lnianej koszuli

Pranie firan. Jak prać firany w pralce?

Karta Extraprofit, czyli pragmatyczny prezent na Dzień Chłopaka