Pranie koca z wełny z alpaki

Magda bardzo lubiła swój czerwony koc z wełny z alpaki. Był nie zbyt gruby, a przy tym bardzo ciepły, w dotyku był nie zwykle miły no i nie uczulał. Magda była uczulona na owczą wełnę, dlatego bardzo uważnie czytała metki na swetrach, czapkach, szalikach i kocach. Niestety, przy dzisiejszym poranku z książką i kawą, konkretnie cappuccino, właśnie owa kawa wylała się na jej cudowny koc i pozostawiła na nim brzydką plamę. Magda nie wiedziała, jak prać wełniany koc, a informacjom znalezionym w Internecie nie ufała. Zamiast więc wyszukiwać w Necie rzeczonych informacji o praniu wełnianego koca, szukała pralni w pobliżu jej mieszkania, która miałaby w ofercie pranie koca. Znalazła pralnię Perfect Clean, która nie dość, że prała koce, to jeszcze za niewygórowaną cenę. Magda złożyła zatem swój wełniany koc do prania, włożyła go do bawełnianej torby i zaniosła do olsztyńskiej siedziby pralni Perfect Clean. Tam wytłumaczyła niezwykle sympatycznej pani, z czym przychodzi do pralni, a pracownica przyjmując koc do wyprania zapewniła ją, że odbierze go za mniej więcej dziesięć dni, jak nowy.

Dziesięć dni później Magda udała się, otrzymawszy wcześniej SMS ‘a z wiadomością, że jej koc czeka na nią wyprany, do Perfect Clean. Ta sama sympatyczna pani wydała jej koc, a gdy Magda oglądała wyprany koc z wełny z alpaki zachwycając się jego wyglądem, rzeczywiście wyglądał, jak nowy, powiedziała słynne: „a nie mówiłam?”.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prasowanie lnianej koszuli

Pranie firan. Jak prać firany w pralce?

Karta Extraprofit, czyli pragmatyczny prezent na Dzień Chłopaka