Czyszczenie lakierowanych butów
Gertruda, przez bliskich zwana po prostu Rudzią, uwielbiała lakierowane buty. Nie trafiały do niej argumenty matki, że w nich zimno, że sztywne, że z zeszłej epoki. Nie trafiały do niej argumenty siostry, że efekciarskie i trochę wieśniackie. Rudzia lubiła lakierki i miała ich kilkanaście par, w różnych kolorach i fasonach. Teraz siedziała w swoim przedpokoju z parą czerwonych lakierek na wysokim obcasie na kolanach. Jej ukochane lakierowane buty zaliczyły spacer w błocie pośniegowym i zdecydowanie wymagały czyszczenia. Czyszczenie butów nie było mocną stroną Rudzi, więc od razu zaczęła wyszukiwać w Necie pralnie oferujące czyszczenie obuwia. W oczy wpadła jej oferta pralni Perfect Clean. Pralnia miała bardzo dobre opinie, a i ceny nie były zbyt wysokie. Nie namyślając się wiec, Rudzia zapakowała swoje buty do pudełka i udała się wraz z nim do olsztyńskiej siedziby pralni. Pracownica pralni odbierając od niej lakierowane buty do czyszczenia zapewniła, że za dziesięć dni będą czyste, ja łza. Rudzia wróciła do domu i czekała spokojnie na wiadomość od pralni Perfect Clean o wyczyszczeniu jej lakierowanych butów.
Jedenaście dni po oddaniu butów do pralni, Rudzia odebrała wiadomość, że jej buty czekają na odbiór. Idąc do Perfect Clean miała wrażenie, że leci pół, co tam pół, trzy metry nad ziemią. Kiedy zobaczyła swoje lakierowane buty wyczyszczone na błysk, prawie się popłakała z radości.
Komentarze
Prześlij komentarz