Szkoła narciarstwa górskiego

Ewelina Grochalska była właścicielką „Szkoły narciarstwa górskiego”. Była to po prostu szkoła jazdy na nartach. W posiadaniu szkoły były trzy sztuczne szczyty: niski o bardzo łatwych do zdobycia stokach, wyższy, który był już nieco trudniejszy do zdobycia i najwyższy, o najwyższym stopniu trudności. Szczyty te były sztucznie naśnieżane cały rok, więc można było się uczyć jazdy na nartach w sierpniu, żeby w grudniu poszusować po polskich lub zagranicznych szczytach. Ewelina Grochalska regularnie robiła przegląd szkolnej odzieży narciarskiej. Skrupulatnie prała każde zabrudzenie na odzieży narciarskiej. Przeglądając odzież narciarską po ostatnim, styczniowym kursie zauważyła czerwone plamy na kilku narciarskich uniformach. Właścicielka „Szkoły narciarstwa górskiego” zawsze korzystała z usług pralni Perfect Clean. Ufała pracownikom pralni Perfect Clean, którzy jej nigdy nie zawiedli. Dlatego teraz również zawiozła poplamioną odzież narciarską do wyprania w Perfect Clean. Odzież narciarska składała się z kurtki i spodni. Obie te części były ocieplane, dlatego Ewelina Grochalska nie prała odzieży narciarskiej w pralce. Nie chciała, żeby ocieplenie odzieży narciarskiej zmieniło się w filcopodobną substancję nie dającą ani ciepła, ani wygody.

Dwa tygodnie później poplamiona wcześniej odzież narciarska lśniła czystością. Na wypranej odzieży narciarskiej nie było choćby najmniejszego śladu zabrudzeń i mogła posłużyć kolejnym uczniom.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prasowanie lnianej koszuli

Pranie firan. Jak prać firany w pralce?

Karta Extraprofit, czyli pragmatyczny prezent na Dzień Chłopaka