Pranie torebki z nubuku
Anka uwielbiała rzecz z nubuku. Był mięciutki, dużo bardziej miękki od skóry licowej, a nie miał tych denerwujących włosków, które miał zamsz. Miała kozaczki z nubuku, rękawiczki z nubuku i nubukową torebkę. I właśnie torebkę ubrudziła podczas spotkania z przyjaciółką. Poszły wtedy do kawiarni na pyszną kawę i dobre ciacho. Ciasto było z truskawkową masą i właśnie trochę tej masy spadło na nubukową torebkę Anki. Wycieranie torebki serwetką przyniosło jedynie roztarcie masy na większej powierzchni. Chcąc nie chcąc Anka musiała oddać do prania swoją torebkę z nubuku. Nie było jej to w smak, ponieważ bardzo ją lubiła. Nie miała pojęcia, jak się pierze torebki z nubuku, więc od razu zdecydowała, że odda torebkę do pralni. Przyjaciółka poleciła jej pralnię Perfect Clean. Mówiła, że od lat korzysta z usług Perfect Clean i że Perfect Clean jeszcze nigdy jej nie zawiodło. Dlatego Anka spakowała swoją torebkę z nubuku i zawiozła do prania, do pralni Perfect Clean. Obsługa ją zachwyciła. Pracownicy zdawali się czytać jej w myślach: że będzie pani bardzo tęskniła za swoją torebką z nubuku, dlatego postaramy się wyprać ją w ciągu dziesięciu, a nie czternastu dni, że na pewno pani lubi tę niesłychaną miękkość nubuku, więc dołożymy wszelkich starań, aby torebka nie stała się w najmniejszym choćby stopniu mniej miękka.
Po dziesięciu dniach, dostawszy SMS’ a od pralni Perfect Clean, że jej torebka czeka na odbiór, Anka poleciała jak na skrzydłach do warszawskiej filii pralni. Odbierając swoją wypraną torebkę z nubuku prawie się popłakała. Po plamie nie było śladu, a torebka, o ile to możliwe, wydawała się jeszcze bardziej miękka niż była przed praniem.
Komentarze
Prześlij komentarz