Samodzielne prasowanie przemysłowym żelazkiem

Janina cieszyła się z tego, że przed rokiem kupiła sobie duże, przemysłowe żelazko. Kiedy miała do wyprasowania pościel i obrusy, zdejmowała wszystko ze swojego dużego stołu, który stał w salonie i na nim prasowała poszwy, prześcieradła, poszewki, serwety i obrusy. Jej przyjaciółka polecała jej usługę prasowania w pralni Perfect Clean. Janina była jednak typem samosi i wszystko lubiła robić sama. Uważała, że wtedy będzie miała zrobione dobrze, kiedy zrobi to sama. Z wielkim żelazkiem w ręce stawała przy salonowym stole i czuła się, jak królowa prasowania. Od żelazka szło miłe ciepło, prześcieradła pod nim robiły się gładkie, ciepłe i bez zagnieceń, obrusy sztywniały po wcześniejszym użyciu krochmalu, A Janina rosła w dumę i wypełniała się radością. Jej mąż mówił o niej, że ma najpiękniej wypraną i wyprasowaną pościel w całym Olsztynku. Kiedy przyjeżdżała rodzina, Janina kładła na salonowym, dużym stole pięknie wykrochmalony i wyprasowany obrus, a goście siadający do stołu zawsze go chwalili. Koleżanki Janiny dziwiły się bardzo, że jej się chce, że jej tak zależy, że nie szkoda jej czasu na to prasowanie. Janina jednak nigdy nie oddałaby swojej pościeli i obrusów do prasowania gdziekolwiek, nawet do Perfect Clean, o którym słyszała, że jest bardzo dobrą i rzetelną firmą.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prasowanie lnianej koszuli

Pranie firan. Jak prać firany w pralce?

Karta Extraprofit, czyli pragmatyczny prezent na Dzień Chłopaka