Pranie kołdry syntetycznej
Iwona i Kamil mieli poważny problem. Ich sześcioletnia córka Malwinka cierpiała na alergię na pierze i roztocza. Ponadto miała również nietolerancję laktozy i uczulenie na sierść kota. Dziewczynce było bardzo smutno, bo przez te wszystkie przypadłości rodzice byli zmuszeni oddać jej ulubieńca Pimpka, a także pozbyć się mięciutkiej kołderki wypchanej pierzem. W zamian za to dostała od nich kołdrę syntetyczną i chodzącego pluszowego kotka. Mimo tych wszystkich zabiegów, Malwinka nadal miała intensywny katar i kaszel, a Iwona nie wiedziała, jak sobie z tym poradzić.
Pewnego popołudnia weszła na forum internetowe dotyczące alergii i tam przeczytała, że jeśli ktoś jest uczulony na roztocza, to znacznie częściej powinien prać nie tylko bieliznę pościelową, ale również musi pamiętać o praniu kołdry syntetycznej. Kobieta uświadomiła sobie, że jest to jedyna rzecz, o której dotychczas nie pomyślała. Oczywiście, poszwy i poszewki odświeżała raz na dwa tygodnie, ale praniem kołdry syntetycznej zajmowała się dwa razy w roku.
Malwinka z każdym dniem coraz bardziej kaszlała i Kamil zdecydował, że na jakiś czas trzeba całkowicie wyeliminować mleko z jej diety. Iwona natomiast zamierzała zająć się praniem kołdry syntetycznej. Niestety, ostatnio miała mnóstwo pracy i trudno było jej wygospodarować czas, żeby to zrobić. Wtedy jej mąż przypomniał sobie, że kiedyś korzystał z usług krawieckich w pralni Perfect Clean i postanowił, że właśnie tam zaniesie Malwinkową kołderkę. Mężczyzna miał nadzieję, że w tej pralni będą potrafili właściwie o nią zadbać.
Ku wielkiej radości wszystkich domowników okazało się, że się nie pomylił. Od kilku dni Malwinka jest w znacznie lepszej formie. Właściwie kaszel przestał ją męczyć, dlatego też w ramach wyjątku cała rodzinka udała się na prawdziwe lody śmietankowe z polewą czekoladową. Dziewczynka była tym zachwycona, a Iwona i Kamil postanowili, że od tej pory pranie kołder syntetycznych będą zawsze powierzać profesjonalnej pralni.
Komentarze
Prześlij komentarz