Pranie jeansów w pralni
Pani Lucynka, zwana przez przyjaciół Lusesitą, pracowała w internacie dla dzieci niewidomych i słabowidzących. Ponadto była także wolontariuszką w Domu Dziecka i zajmowała się tam organizacją zajęć sportowych. Lusesita budziła powszechną sympatię, ponieważ zawsze była uśmiechnięta i miała ogromne poczucie humoru. W weekendy także nie próżnowała, gdyż uczęszczała na studia podyplomowe, żeby podnieść swoje kwalifikacje. W najbliższy weekend czekał ją pierwszy zjazd w tym semestrze i kobieta zamierzała wtedy założyć swoje ulubione, nieco wytarte spodnie. Nie przypuszczała, że na kilka dni przed rozpoczęciem zajęć będzie musiała jeszcze pomyśleć o praniu jeansów.
Był dżdżysty, jesienny dzień. Lucynka właśnie była w swojej ukochanej pracy. Przed wyjściem odruchowo założyła swoje ulubione spodnie, bo doszła do wniosku, że najprawdopodobniej i tak całe popołudnie spędzi w internacie z dzieciakami. Wreszcie jednak przestało padać i maluchy poprosiły, żeby pani wyszła z nimi na dwór. Lusesita z chęcią na to przystała, gdyż lubiła przebywać z dziećmi na świeżym powietrzu. Wszyscy z radością wybiegli na podwórko i właśnie wtedy to się stało. Piotruś poprosił wychowawczynię, żeby pobawiła się z nim w berka. Niestety, w trakcie zabawy nie zauważył pani i z impetem na nią wpadł. Lusesita, która się zupełnie tego nie spodziewała, przewróciła się i jej ukochane jeansy były całe w błocie. Początkowo Piotruś bardzo się zmartwił, że pani Lucynce coś się stało, ale ona tylko się roześmiała i mocno przytuliła przerażonego smyka.
Kobieta miała świadomość, że do zjazdu na uczelni sama nie znajdzie ani chwili, żeby zająć się praniem jeansów. Wtedy wychowawczyni starszej klasy, pani Iwonka, poradziła jej, żeby zaniosła spodnie do pralni Perfect Clean i przekonywała Lucynę, że w ciągu trzech dni, jakie pozostały do rozpoczęcia semestru, pracownicy pralni z pewnością doprowadzą jej jeansy do porządku.
Lusesita postanowiła skorzystać z dobrej rady koleżanki i ku swojej wielkiej radości, w sobotni poranek zjawiła się na uczelni w świeżo wypranych, lecz nadal nieco wytartych jeansach.
Komentarze
Prześlij komentarz