Pranie plecaka szkolnego
Niedawno rozpoczął się rok szkolny i Dorotka oficjalnie stała się drugoklasistką. Jej rodzice – Małgosia i Andrzej - zdecydowali, że nie będą kupować nowego tornistra, bo ten z poprzedniego roku jest jeszcze całkiem dobry i że wystarczy go tylko trochę odświeżyć. Jednakże koniec wakacji w ich życiu był bardzo gorącym okresem i pranie plecaka szkolnego zeszło na dalszy plan.
Upłynęło trochę czasu i Andrzej przypomniał sobie, że należy się zająć Dorotkowym tornistrem. Właśnie wkładał go do pralki, gdy Małgosia stwierdziła, że pranie szkolnego plecaka w pralce niekoniecznie jest dla niego dobre i poprosiła, żeby Andrzej spojrzał na metkę. Początkowo mężczyzna upierał się, że nie będzie tego robił, bo dotychczas wszystkie plecaki wrzucał do pralki i nigdy żaden się nie uszkodził. Jednakże Małgosia tak długo suszyła mu głowę, że w końcu dał za wygraną. Okazało się, że tego tornistra raczej nie powinno się prać w pralce, gdyż może się zniszczyć.
Rodzice Dorotki zastanawiali się, co z tym fantem zrobić i Małgosia zaproponowała, żeby zanieść ten plecak do pralni Perfect Clean, tej samej, której kiedyś powierzyli pranie firan. Andrzej uznał jednak, że w tym miesiącu nie jest to możliwe, bo ich budżet po rozpoczęciu roku szkolnego jest mocno nadszarpnięty.
Wtedy mama Dorotki postanowiła sama zająć się praniem tornistra. Na szczęście nie było na nim zbyt wielu zabrudzeń, więc wystarczyło go tylko odświeżyć. Małgosia poprosiła córeczkę, żeby wyjęła wszystkie rzeczy z plecaka, wysypała okruszki i wyrzuciła inne śmieci znajdujące się w jego wnętrzu. Następnie mama przewróciła tornister na lewą stronę i wsadziła go do wanny. Potem delikatnym strumieniem wody lekko zwilżyła szkolny plecak, przy czym uważała, żeby nie doszło do przemoczenia w grubych miejscach. Później nalała na gąbkę trochę mydła w płynie i usunęła zabrudzenia, po czym ostrożnie spłukała mydło czystą wodą. Wreszcie zostawiła tornister do ocieknięcia i nieco osuszyła go ręcznikiem. Potem położyła go na krześle w pobliżu drzwi balkonowych, żeby spokojnie wysechł.
Mimo iż po kilku dniach szkolny plecak Dorotki znów ładnie się prezentował, jej rodzice doszli do wniosku, że następnym razem zaryzykują pranie tornistra w pralce, lub – jeśli domowy budżet na to pozwoli, skorzystają z prania plecaka w profesjonalnej pralni.
Komentarze
Prześlij komentarz