Czyszczenie i ozonowanie traperów przed jesienną wycieczką
Filip był niezrównanym organizatorem wycieczek górskich dla dzieci. Niebawem wybierał się z nimi na jesienną eksplorację Kotliny Kłodzkiej. Wśród licznych atrakcji dla małych odkrywców zaplanował m.in. spacer do Ogrodu Bajek w Międzygórzu i zwiedzanie Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie. Był tak pochłonięty przygotowaniami, że nie przyszło mu nawet do głowy, iż przed wyjazdem będzie musiał jeszcze zająć się czyszczeniem i ozonowaniem swoich ulubionych skórzanych traperów.
Za oknem padał rzęsisty deszcz i chłopak pomyślał, że już naprawdę nadeszła jesień. Doszedł do wniosku, że jest to odpowiedni moment, by wreszcie wyciągnąć z szafy ulubione buty trekkingowe, które zamierzał zabrać na zbliżającą się wyprawę. Początkowo nie mógł ich znaleźć, ale w końcu się udało. Niestety spostrzegł, że na obuwiu pozostały ślady intensywnego użytkowania. Widocznie musiał zapomnieć o czyszczeniu butów przed wrzuceniem ich do szafy po poprzednim sezonie.
Do wyjazdu zostały dwa tygodnie, więc młody organizator wycieczek uznał, iż ma jeszcze sporo czasu na odświeżenie traperów i, że jak przystało na prawdziwego harcerza, sam sobie z tym świetnie poradzi. Zaniepokoiła go jednak przykra woń z wnętrza jego ulubionych butów.
Wtedy przypomniał sobie, że jego najlepszy kumpel Mikołaj miał kiedyś podobny problem i żeby się pozbyć nieprzyjemnego zapachu, skorzystał z ozonowania, czyli bezinwazyjnej dezynfekcji obuwia w pralni Perfect Clean. Pamiętał nawet, że pralnia ta znajduje się w pobliskim centrum handlowym. Mimo iż na dworze lało jak z cebra, mężczyzna bez wahania wskoczył na rower i pojechał po ratunek dla swoich skórzanych traperów.
Niedawno Filip wraz z grupą dzieci wrócił z bardzo udanej jesiennej wycieczki. Gdy spytał swoich małych podopiecznych, co im się najbardziej podobało, od jednego chłopca usłyszał, że oprócz stalaktytów i stalagmitów w Jaskini Niedźwiedziej, najfajniejsze były nowe buty pana Filipa i że też chciałby takie mieć.
Komentarze
Prześlij komentarz