Masz nową torebkę, kochanie
Magda robiła porządki w swojej szafie z ubraniami. Robiła takie porządki co rok, tuż przed Bożym Narodzeniem. Wyjmowała wtedy wszystkie ciuchy z szafy i dokładnie oglądała. Te, które uznała za zniszczone, lądowały w foliowej torbie i później były wynoszone do śmietnika. Te zaś, które zniszczone nie były, Magda starannie wkładała z powrotem do szafy. Na dnie szafy leżały torebki. Pośród nich zaś ta jedna, kiedyś piękna, zamszowa jasnobeżowa. Ze względu na jej pojemność i kształt pasowała wszędzie i do wszystkiego. Niestety, od jakiegoś czasu leżała w szafie lekko spłowiała, w kilku miejscach przetarta i poplamiona. Magda nie potrafiła się z nią rozstać, więc co roku trafiała z powrotem w szafie. Tym razem Magda przyglądała się jej dłużej. Słuchała ostatnio audycji, podczas której zaproszony gość opowiadał o tym, jak renowuje się skórzaną odzież i torebki. Gość ów mówił, że każdą skórzaną sztukę, bez znaczenia czy jest to kurtka, czapka, czy torebka i czy jest to uszyte ze skóry licowej, czy z zamszu, najpierw się pierze. Oczyściwszy z plam i przebarwień farbuje farbami natryskowymi, a następnie konserwuje.
Magda wstała z kucek, zamknęła szafę i z zamszową torebką w ręce siadła do komputera. Zaczęła szukać pralni, która oferuje pranie i farbowanie zamszowych torebek. Pralnią taką okazała się pralnia Perfect Clean, która nie dość, że była nie daleko od domu Magdy, to jeszcze miała bardzo dobre opinie klientów i niewysokie ceny. Następnego dnia Magda udała się więc do jednej z warszawskich siedzib Perfect Clean i oddała swoją zamszową torebkę do renowacji. Po dwóch tygodniach odebrała swoją zamszową torebkę ufarbowaną na nieco ciemniejszy odcień beżu, czystą, mięciutką, słowem na powrót piękną.
Następnego dnia Magda wybierała się z narzeczonym do filharmonii na barokowy koncert. Wzięła ze sobą nowo ufarbowaną zamszową torebkę, na widok której narzeczony powiedział, że ma bardzo ładną nową torebkę.
Komentarze
Prześlij komentarz