Białe buty i błoto

Jan lubił biegać. Nie bawiło go odliczanie kilometrów na bieżni. Lubił biegać w plenerze, w bliskości z przyrodą. W sobotę przyjechał do Wrocławia, a od poniedziałku, w ramach urlopu, zaczął biegać po ostrowach odrzańskich. Przed wyjazdem kupił sobie nowe, wygodne buty do biegania. Były co prawda białe, ale za to z nubuku, więc bardzo miękkie i nie obcierały. Był poniedziałkowy ranek, kiedy Jan przebiegał z wysepki na wysepkę, po mostkach nad Odrą. Nagle niebo przecięła błyskawica i zaraz po niej zaczęło lać. W kilka sekund Jan przemókł do gołej skóry, a co gorsza jego białe buty również przemokły. Biegł teraz z wyspy na brzeg, aby wsiąść do autobusu i pojechać do hotelu, w którym wynajął pokój. Tuż przed przystankiem wpadł w błotnistą kałużę. Kiedy wrócił do hotelu jego białe buty z nubuku były mokre i ubłocone. Trzeba je było oddać do prania chemicznego. Od lat Jan oddawał swoje ubrania do pralni Perfect Clean. Ale czy owa pralnia miała w swojej ofercie czyszczenie butów? I czy miała siedzibę we Wrocławiu? Zrozpaczony Jan usiadł przy komputerze i zaczął sprawdzać informacje w internecie. Perfect Clean miało, na szczęście, siedzibę we Wrocławiu i oferowało czyszczenie butów

Przebrawszy się, Jan zawiózł swoje białe buty do biegania do pralni. Oprócz czyszczenia butów zaproponowano mu również ozonowanie. Jan zgodził się na to. Czytał, że ozonowanie zabija 97 procent bakterii i grzybów. Po trzech dniach jego białe buty były znów czyste, więc mógł znowu biegać. Po przygodzie z nagłym deszczem zawsze zabierał ze sobą pelerynę przeciwdeszczową.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prasowanie lnianej koszuli

Pranie firan. Jak prać firany w pralce?

Karta Extraprofit, czyli pragmatyczny prezent na Dzień Chłopaka