Prasować śpioszki - a po co

Henryk stał przy maglu i maglował ubranka półrocznej córeczki. Zakupiony przed rokiem magiel wydawał się teraz Henrykowi prawdziwym skarbem. Zarówno ubranka Ewci jak i tetrowe pieluszki, których Małgosia używała zamiast gąbek czy myjek do mycia delikatnego ciała córeczki, wychodziły z magla w tempie osiem na minutę. Świeżo wyprane i pachnące ciuszki i pieluszki w ciągu kilku minut były suche i rozprostowane.Ewcia miała więc codziennie prane ubranka, żeby zawsze były czyste i odkażone. Małgosia kupiła specjalny płyn do prania ubranek dziecięcych. Był on dużo delikatniejszy od zwykłych płynów. Wlewała zakrętkę specyfiku do dużej plastykowej miski i ręcznie prała śpioszki i pajacyki, a także pieluszko-myjki. Dokładnie wypłukane i odciśnięte z wody trafiały w ręce Henryka, który je maglował. Wystawa Perfect Clean z przed roku i zainspirowany nią zakup magla okazały się strzałem w dziesiątkę. Ani Henryk, ani Małgosia nie umieli sobie wyobrazić, jakby było im bez magla. Cieszyli się, że żadne z nich nie musi stać przy desce do prasowania z żelazkiem w ręce, że prostowanie ubranek, pieluszek i pościeli jest tak proste i przyjemne dzięki Sprzętowi, jak między sobą nazywali magiel. Małżeństwo każdemu polecało sieć pralni Perfect Clean ze względu na duży wybór usług oraz dobre ich wykonywanie. Magiel zaś stał się sprzętem, bez którego nie wyobrażali sobie życia i który pokazywali każdemu ze swoich gości.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prasowanie lnianej koszuli

Pranie firan. Jak prać firany w pralce?

Karta Extraprofit, czyli pragmatyczny prezent na Dzień Chłopaka